Inne

Pierwszy – jaki wybrać?

Z wyborem zawsze jest problem. A z pierwszym wyborem problem staje się ogromny. Generalnie chyba połowa Internetu to wpisy dotyczące – jaki pierwszy wybrać. W sumie obojętnie co, sprzęt do tenisa, do golfa, samochód, dziewczynę, chłopaka, preze… No i też język programowania.

“Doradzaczy” jest na oko 10 razy więcej niż “pytaczy”. Każdy ma swoje doświadczenia, którymi może i zazwyczaj bardzo chce się podzielić. Niektórzy są nawet tacy, którzy zrobią to w miarę mądrze i zadadzą kilka pytań.

Tak miałem z motocyklem i doradzającymi osobami. Podzielili się na 4 obozy.

  1. Kup litra (lub więcej);
  2. Czasem nie kupuj litra (500 i mniej);
  3. Kup co chcesz i tak się zabijesz;
  4. Nie słuchaj tych wyżej, kup to co Ci się podoba;

Słuchałem osób z każdego obozu do znudzenia. Kasy nie miałem zbyt wiele, więc słuchałem dużo i pytałem dużo, by tej kasy nie zmarnować. Aż w końcu trafiła się osoba z zupełnie innej beczki. Na pytanie jaki motor kupić odpowiedziała: “Weź rower między nogi – sprawdź jak działa przeciwskręt. Jak to załapiesz, to weź na placu rób szeroki łuk. Podczas robienia tego łuku zwalniaj i patrz co się dzieje. Następnym razem pedałuj jak głupi. Patrz czy obrany łuk się zwęża lub poszerza i czemu. Przeczytaj książkę albo obejrzyj film – jak jeździć. Kup sobie ubrania motocyklowe – choćby najtańsze. Potem zastanów się co lubisz robić na motorze? Dopasuj pod to maszynę, najlepiej nie pytając nikogo o zdanie i baw się dobrze”. No fakt w tym szukaniu “najlepszej maszyny za moje pieniądze” gdzieś zgubiłem przyjemność całego kupowania.

Z językami programowania jest podobnie. Zdanie jest jak dupa – każdy ma swoją, a programiści dodatkowo szczególnie wysiedzianą. Zawsze warto rozmawiać, choćby po to by się dowiedzieć, że są jakieś możliwości, które nie wpadły nam jeszcze do głowy 🙂 Ale warto wszystko filtrować i pamiętać o przyjemności. Przyjemności z życia, pracy, programowania i jazdy na motorze 🙂 A w najgorszym wypadku – akurat jeśli chodzi o programowanie nie ma problemu, zawsze możesz zmienić język czy pracę na inną. Dodatkowo warto pamiętać, że sam język to zazwyczaj kilka tygodni nauki, a programowanie… O to zupełnie co innego. W nim nie chodzi o użyty język! A o co chodzi…? A to kiedy indziej 🙂

Na przekór całemu światu kupiłem litra jako pierwszy motor i bawię się dobrze – co i Wam polecam drodzy czytelnicy! (znaczy nie kupowanie litra, a dobrą zabawę!)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *