Programowanie

Nauka programowania dla dzieci

Mam w domu małego, 7 letniego szkraba. 7 lat – rozkoszny wiek… Ah, jak to było fajnie, dwór, piłka – cały dzień. No tak – nie było komputerów. Teraz są i mali siedzą w domu. Na szczęście jest też wiele dodatkowych atrakcji sportowych (brązowy medal Mistrzostw Polski w TaeKwonDo!), których kiedyś nie było.

Ale tablety i komputery też są. Dzieci mają już teraz zajęcia komputerowe w szkole. Uczą się na razie obsługiwać Painta. No i uruchomienia komputera i wyłączenia go. Zakładam, że poprawnie 🙂 Nie wiem jaki jest poziom nauczania – nie wnikam w to. Za to sam jako programista mogę dziecku mojemu przekazać parę rzeczy. Jedną z nich jest niebezpieczeństwo Internetu!

Nie da się zapomnieć pewnych rzeczy, które się zobaczy, choćby człowiek bardzo chciał!

Powtarzam mu to codziennie. Niestety pornografia, horrory, jakieś inne zberezeństwa – to wszystko jest dostępne w kilka kliknięć. Również czasem się podpowiada podczas wyszukiwania. Więc:

Kontrola najwyższym stopniem zaufania 🙂

Ale oprócz tego zajmujemy się też programowaniem. I to ten temat chciałbym poruszyć. Do tej pory przerobiliśmy 1 pozycję książkową i przerabiamy 1 grę z programowaniem w tle.

Książka to:

Hello Ruby

 

Niestety chyba niespecjalnie mogę polecić. Generalnie czyta się fajnie, ale już dla 6 latka pozycja jest dość… Mało ciekawa. Bardzo cukierkowa. A już Django i jego Python… No dobra. W każdym razie przedstawione są tutaj różne aspekty systemów operacyjnych jako zwierzątka (fire fox to lis, OSX – snow leopard, etc.) Niby fajne dla dzieci, ale mój syn nie bardzo rozumiał co się dzieje i o co chodzi. Fajne jest tłumaczenie po co są algorytmy i inne, ale nie działało to zbytnio na wyobraźnię dzieciaka.

Nie poddajemy się tak łatwo -> kupiliśmy grę:

 

Scottie Go!

Gra nie jest najtańsza (ok 200 zł), ale moim zdaniem zdecydowanie warto. W grze kierujesz losami małego kosmity. Pudełko zawiera zestaw puzzli, które układamy w programy (algorytmy). Mogą one zawierać komendy poruszania się, liczenia, funkcje, specjalne operacje. Jest tego mnóstwo i da się za pomocą tych elementów złożyć dość skomplikowany program. Jest też licencja do programu, który można zainstalować na telefonie / tablecie / komputerze, z Windowsem / Androidem / IOS na pokładzie. Ważne jest to by urządzenie miało kamerę.

My testowaliśmy program na małym IPad Pro i działa super. Kolorowa grafika, przyjemna muzyczka. Złożony z klocków na podstawce program “wczytujemy” do tabletu za pomocą kamery i jest on wykonywany po naciśnięciu przycisku “play”.

Kosmita ma różne zadania na początku jest proste poruszanie się. I tutaj co ciekawe, naprawdę wyzwala to inwencję w dzieciaku i kombinowanie. Na początku musiałem mu pomagać, bo nie był w stanie sam ułożyć klocków, ale krok po kroku zaczął rozumieć o co chodzi.

Myślę, że jest to podobne do Skratch, ale z drugiej strony fizyczność tych puzzli i możliwość wspólnego siedzenia nad rozwiązaniem jest dużo fajniejsza. Łatwiej za pomocą palców i rozmowy wytłumaczyć coś synowi.

 

Na pewno warto uczyć dzieci programować. Moim zdaniem nie ma minimalnego wieku, ale umiejętność pisania, liczenia do 10 jest wymagana. Bez tego lepiej nie brać się za naukę programowania. Lepiej poświęcić czas właśnie na te czynności, a potem? Potem właśnie taki Scottie Go! jest super.

Zaraz po skończeniu tej gry, mam nadzieję, że syn zechce przerobić tą pozycję:

Python na wesoło

 

A jak wypróbujemy to dam Wam znać jak poszło 🙂

 

 

 

 

4 thoughts on “Nauka programowania dla dzieci”

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl
  2. Myśmy przez moment patrzyli na to:
    https://code.org/
    JS z tego co pamiętam. Fajne ale młodszy pobawił się dwa dni i skończyło się. Inna kwestia może dlatego, ze nie analizował kodu tylko potraktował to jak grę :-). W każdym razie temat trudny.
    Szkoła to porażka – moi 11-13 lat i nadal nie wiedzą jak plik skopiować plik (5-6 klasa czyli już któryś rok informatyki), do czego przy zaznaczaniu jest Ctrl a do czego Shift, jak kopiować zaznaczone, jak zrobić folder, jak pisać na 10 palców (to powinno być obowiązkowe). Ramy programowe to chyba jakiś dziadek wymyślał.

  3. Zakładam, że tak właśnie będzie, dlatego już powoli uczę młodego programowania – zobaczymy komu pierwszemu się znudzi 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *