Inne

Jak dawać “mądże”

Istnieje na Świecie naszym kolorowym (mało Ci kolorowy drogi czytelniku, zerknij na stronę główną bloga 🙂 ) wiele inicjatyw skierowanych na charytatywność. Jest i wielu ludzi wokoło, którzy pomocy potrzebują. Jest też wielu… Którym się wydaje, że jej potrzebują.

Jak to mawiają bogaci – “Pieniądze to nie wszystko…”, a potem biorą swoją kasę i inwestują w swoje zabawki. Na szczęście jest wielu dobrych ludzi, którzy czasem mimo własnych braków, nie mają problemu by dzielić się z innymi. HA! Dzielić się, ale jak? Jak zapewnić, że pieniądze, dobra, czas, cokolwiek, które daję innym po pierwsze trafia do nich, a po drugie – jest mądrze pożytkowane?

Przekonałem się już parę razy, że dając biednym pieniądze, bez kompletnego przemyślenia, nie tylko nie pomagałem im, ja wyrządzałem im krzywdę. Czasem też dawałem za dużo! To tak można – spytacie zapewne? A można, bo na ulicy po pewnej godzinie można dostać w… Za mniejsze rzeczy niż 50 zł w kieszeni. Ale te dygresje zjeżdżają w złym kierunku.

Po pewnych poszukiwaniach odkryłem 3 rzeczy:

  1. Istnieje coś takiego jak “Szlachetna paczka”. Co prawda na organizację paczki jest już chyba za późno, ale można spokojnie wpłacić dla nich trochę żywej gotówki, z której zrobią dobry użytek. Organizacja całej inicjatywy jest naprawdę świetna. Oni wybierają rodziny, i selekcjonują je tak, by pominąć te, w których alkohol, narkotyki i inne są problemem. Robią wywiad, również zbierają potrzeby danej rodziny. Ja – wybieram rodzinę, wśród tych wyselekcjonowanych, której historia mnie rusza, kupuję rzeczy, których rodzina potrzebuje, nie zapominając o prezentach, o których nie śmieli marzyć. To paczka taka jak od Mikołaja… Tylko większa 🙂 Musi być kolorowa. Ja jeśli mam ochotę mogę jechać i sam dać paczkę. Mogę też zawieźć ją do punktu obsługi “Szlachetnej paczki”, a oni się nią zaopiekują. Oni opisują co się działo, kiedy rodzina dostała paczkę i przekazują cokolwiek rodzina chciałaby przekazać darczyńcy. Naprawdę genialnie obmyślane.
  2. Istnieje coś takiego jak dobroczynne hackatony.
  3. Istnieje coś takiego jak przelew zdefiniowany 🙂 Ok generalnie chodzi o to, że są na świecie np. hospicja. Albo domy dziecka. Cokolwiek… Oni potrzebują naszej pomocy, więc my, bez większego zaangażowania, dzięki oprogramowaniu, dosłownie w kilka kliknięć, możemy poświęcić 100 zł miesięcznie, czy ile tam mamy ochotę na wybrany przez nas cel. I co miesiąc ta kwota będzie się wysyłać nawet nam nie przeszkadzając. A uwierzcie mi, 100 zł to dla programisty… waciki? A dla innych? -> Dzienna dawka żywieniowa dla 5 osób. Naprawdę, dzięki Nam 5 osób może żyć bez głodu.

 

Warto pomagać! A i czas ku temu dobry – polecam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *