Inne

Dawanie jest super, czyli jak pomagać?

Zakładam, że “Kowalski” czytacz tego bloga jest programistą. Zapewne ma od 20 do 30 lat. Cieszyłbym się jakby zarabiał dużo powyżej średniej. Pewnie czasem dzieli się swoimi zarobkami z innymi.

Pytanie czy to wystarczy? Czy to jest wszystko co możemy? Oddać np. 10% swojej pensji? Robi tak Mirek Burnejko. Tzn. nie wiem ile dokładnie oddaje, ale z tego co pamiętam to te okolice. Czy możemy zrobić coś więcej? Czy chcemy? (Mówię my jako o społeczności ogólnie bardzo, a nie o jakiejkolwiek reprezentatywnej grupie programistów).

Okazuje się, że tak, chcemy! I to pięknie się nam udaje. 3 i 4 grudnia miałem przyjemność pomagać, a potem oceniać prace ludzi, którzy spróbowali swoich sił w hack’n’go. Edycja łódzka zebrała 4 grupy pasjonatów programowania, którzy wykonywali “prace społeczne” na rzecz organizacji pożytku publicznego. Podczas hackatonu osoby te miały ok 24 godzin rozłożonych na 2 dni, podczas których tworzyli oprogramowanie na zamówienie. Osoby prowadzące różne fundacje m.in. na rzecz dzieci przedstawili uczestnikom swoje problemy informatyczne. Chłopaki (niestety wśród programistów nie było żadnej dziewczyny) wzięli wszystkie zadania na klatę i… Podołali wszystkim.

Jednym z problemów, którego rozwiązanie zrobiło na mnie największe wrażenie, było stworzenie aplikacji mobilnej, w której zamawiający może umieszczać różne treści. Te treści to oczywiście informacje nt. pomocy dzieciom, ale również dane kontaktowe fundacji. Dodali też od siebie fajny bajer, czyli zielone światełko. Związane jest to z akcją prowadzoną przez stowarzyszenie. Ekran robi się zielony po naciśnięciu przycisku. Naprawdę spory program i wiele problemów rozwiązanych. Pamiętajmy, że mówimy o realnych 24 godzinach kodowania!

Kolejnym ciekawym wyzwaniem było zamówienie przez jedną z organizacji… bloga. Miał on powstać na wordpressie. 3 osobowa ekipa stwierdziła, że to jednak za mało na ich wielkie serca. Stworzyli całą witrynę, której elementem był blog. Dodatkowo można było dawać datki przez stronę. Naprawdę fajna sprawa!

Innym problemem, zresztą podawanym przez wszystkich były trudności z komunikacją z wolontariuszami. Więc kolejna grupa wzięła to na siebie. Zrobili oprogramowanie dzięki któremu można wysyłać powiadomienia do wcześniej wpisanych/zdefiniowanych osób. Można je powiadamiać nie tylko za pomocą maila, ale również sms’a. Dodatkowo w smsie można umieścić link do odpowiedniej treści, aby nie trzeba było przesyłać jej tym ułomnym bądź co bądź medium.

Ostatni problem z którym przyszli “klienci” to potrzeba umożliwienia darczyńcom robienia datków o dowolnych kwotach. 2 osobowa grupa przygotowała bardzo fajne rozwiązanie jako dodatek do wordpress, gdzie można stworzyć nową “licytację” zawierającą przyciski ze zdefiniowanymi kwotami oraz pole edycyjne do podania dowolnej kwoty. To rozwiązanie również było w pełni działające.

Widać było, że spotkanie z profesjonalistami, którymi uczestnicy byli z pewnością, dało wiele organizacjom, które zgłosiły się do konkursu. Wiemy, że stworzenie dedykowanego serwisu, czy aplikacji mobilnej kosztuje bardzo dużo pracy, a co za tym idzie pieniędzy. Dzięki świetnemu podejściu i sercu, tak do pomocy jak i do programowania, udało się zrobić wiele dobrego tak dla fundacji jak ich podopiecznych.

A ja sam jestem strasznie zadowolony, że w tym uczestniczyłem. Spotkałem naprawdę fajnych ludzi, mogłem przyglądać się jak inni pracują. To, że nikt nie poszedł na łatwiznę było piękne. Ci ludzie naprawdę walczyli i naprawdę robili to z pasji! To było naprawdę wspaniałe… Życzyłbym sobie (a także i Wam drodzy Czytelnicy), abyśmy mieli jak najwięcej takich programistów na świecie. I z tym pozytywnym akcentem… ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA KOLEJNE EDYCJE!

“Pieniądze dać łatwo, dużo trudniej coś z siebie” – Piotr Gaede.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *