Programowanie

DevLdz spotkanie ósme w tym roku.

Kolejne spotkanie za nami. Tym razem na scenie gościliśmy 2 gości. Lokalnego Tomasza Chodunia oraz przyjezdnego Macieja Aniserowicza. Obaj panowie postanowili powiedzieć nam co nieco o architekturze. Przy czym ten pierwszy ogólnie, a ten drugi o architekturze małych serwisów.

Całość odbyła się w klimatycznej “piwnicy” firmy Oberthur Technologies. Ponieważ była to ich kuchnia mieliśmy dostęp do znakomitej kawy (Lavazza w pracy!) Dodatkowo dostaliśmy szwedzki stół pełen puszek coli, soków, wody owoców oraz 7-daysów. Tak się zachęca programistów -> BRAWA!!!

Marcin (organizator) się wystarał i ładnie każdego zapowiadał. Siedział na samym przodzie i z zainteresowaniem pilnował wszystkiego. Swoją drogą ciekawy spokojny człowiek. Rzekłbym angielsko-flegmatyczny 🙂 No i miał fajne buty 😀

Pierwszą prezentację zaczął Maciej – oczywiście z kopa. Ubrany jak stóż w Boże Ciało z dużą pewnością siebie (mimo, że zawiódł mu laptop) gadał o wszelakich dobrych i złych rzeczach związanych z tworzeniem małych serwisów. Cała prezentacja opierała się na wskazywaniu faktów i mitów w tym co ludzie gadają o tej architekturze. Oczywiście całość okraszona prezentacją w sumie w całości złożoną z wszelakich memów. Było zabawnie i ciekawie. Kolega prezenter opierał się na swoich doświadczeniach, co potem potwierdził odpowiadając na grad pytań po prezentacji. Naprawdę grad, bo odpowiedzi na pytania trwały tyle co pół prezentacji. Prezentacja Maćka jest dostępna na internecie (z innych miejsc w których występował).

Potem zaczął Tomek. Wierzę w to, że ciężko się prezentuje po takiej bestii scenicznej jak Maciek… Z drugiej strony. Prezentacja zaczęła się nawet fajnie, bo tematykę lubię. Niestety była mocno przegadana. Prezenter nawet fajnie nawiązywał do tego co mówił jego poprzednik, przy czym gdzieś po 1/4 straciłem cały sens prezentacji. Niestety nie oglądało się tego zbyt dobrze. Ale brawa za wystąpienie i tak się należą.

Oczywiście co mnie niezmiernie cieszy był ze mną kolega z pracy. Pozdrowienia Krzysiek -> fajnie, że dałeś się namówić. Mam nadzieję, że wciągnie Cię jak mnie! I mam nadzieję, że uda się kolejnych chętnych namówić i pójdziemy kiedyś ekipą taką, że będziemy większością na spotkaniu!!!

Co najciekawsze dla mnie nastąpiło po spotkaniu. Całkiem nie tak dawno rozmawiałem z kolegą z poprzedniej pracy Tomkiem, który mówił, że the best jest zawsze po konferencjach. Ja tam unikałem wszelakich wyjść. Tym razem poszedłem na 2 “bezalkoholićne”. Faktycznie w lokalu spotkało się raptem 5 osób, ale tematyka rozmów była ciekawa. Widać podejście Agile, w którym to ludzie, a może nawet cala społeczność jest ważna. Poruszyliśmy tematy od współpracy z innymi narodowościami, po kobiety w IT, kończąc na tym jak i dlaczego IT schodzi na psy. Ten ostatni temat postaram się poruszyć na blogu, bo miałem chyba naprawdę inne zdanie.

Dzięki Biegal za zorganizowanie piwka. Miło było wszystkich zobaczyć i do kolejnego spotkania. A jak nie byłeś… Masz czego żałować. To napradę 1 wieczór w miesiącu, warto się wybrać. Ja na pewno będę na następnym spotkaniu i Tobie też polecam nieznajomy czytaczu 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *