Inne

Co mnie rozwija, może pomóc i Tobie.

Przeczytałem dzisiaj z rana fajny artykuł. Jest to wpis z bloga, swoją drogą pierwszy, grupy Happy Team. Ostatnio było troszkę głośno o nich jak chłopaki tworzyli nową firmę. W każdym razie wychodząc do ludzi opisali (a konkretnie Michał – ten wesoły człowiek od Dev@ldz), jak oni pracują nad sobą by być ciągle lepsi.

Bardzo mi się to spodobało. Sam niestety nie mam (na razie) możliwości tworzyć tak zgranego i pełnego pasji teamu (małej firmy), ani być jego elementem. Na razie pracuję w sporej korporacji, a i tam potrafi być fajnie. A więc rozwój po mojemu, z korpo właśnie!

Podstawową dla mnie formą poznawania nowych rzeczy jest przegląd blogów. Ot taka prasówka. Bardzo często korzystając z Opery przeglądam umieszczone tam newsy. Wybieram odpowiednią kategorię i już. Kolejnym elementem mojej prasówki jest rss. Mam tam kilka blogów z których najważniejsze to 37 signals, clean coder, thought works, dobreprogramy.pl i .Net Rocks! Kolejne 2 miejsca, w które zaglądam (zdecydowanie rzadziej jednak) to dotnetomaniakdotnetblogs.pl.

Wspomniałem o .Net Rocks! Wraz z devtalk uzupełniają moja wiedzę podczas jazdy samochodem. Kiedyś, gdy dojeżdżałem do pracy raz na 2 tygodnie, miałem do pokonania prawie 200 km w jedną stronę. Potrafiłem łyknąć 2 odcinki .NET Rocks na taką przejażdżkę. Są też inne podcasty, wycelowane w fanów programowania funkcyjnego czy konkretnych rozwiązań. Ja skupiam się na tych dwóch. Obecnie dojazdy do pracy zajmują mi 2 i więcej godzin dziennie. Teraz czas jazdy poświęcam słuchaniu książek beletrystycznych. Ot takie odprężenie – też potrzebne. No i fajny przerywnik między pracą a domem, pozwalający zmienić kontekst.

Co jeszcze robię, aby ostrzyć swoje narzędzia? trafniejsze chyba byłoby stwierdzenia – uzupełnić skrzyneczkę o nowe możliwości? Jedno z moich ulubionych miejsc to Code Wars. Dobre 2 lata temu kolega mi to pokazał i zakochałem się momentalnie. Świetna sprawa – robisz zadania, niektóre naprawdę zabawne. Tuż po tym jak rozwiążesz zadanie, lub się poddasz, możesz popatrzeć jak sprawili się inni. Na sposoby rozwiązania można głosować. Naprawdę czasem kopara opada jak ktoś, jednym regexem robi to, co Tobie zajmuje 4 foreach. Do tego wszystkiego są poziomy, zdobywa się punkty – jednym słowem można udowodnić kolegom, kto tu rządzi. Ostatnio niezbyt często cokolwiek robiłem, ale właśnie od nowa odświeżam sobie tę platformę i wszystkim ją polecam.

Kolejna ważna rzecz to książki. Prawdopodobnie jeśli pracujesz w dużej firmie masz dostęp do Safari Books lub czegoś podobnego. Dla mnie czytanie książek jest ważne w ogóle. Najprzyjemniej i najłatwiej zdobywać mi wiedzę w ten sposób. Bardzo wartościowe są woluminy z serii Head First. Z dowcipem, inteligentnie i zabawnie w świat nauki? Nie, to nie jest reklama książek dla dzieci! Naprawdę nie przysypiałem przy żadnej książce z tej serii. Oprócz tego książki które warto przeczytać – oczywiście moim zdaniem :). Jak na razie lista się nie zdezaktualizowała.

Natomiast niespecjalnie podobał mi się Pluralsight. Gdybym miał dostęp za darmo, od pracodawcy, to może OK. Niestety w ciągu miesiąca obejrzałem 2, góra 3 filmy. Naprawdę były szkoleniowe, naprawdę były fajne. Jednak wolałbym kupić ten film który jest mi potrzebny niż płacić miesięcznie za cały ich zestaw.

Ostatnie 2 warte wspomnienia elementy mojego rozwoju to ten blog oraz prywatne projekty wykonywane w różnych technologiach. Pisząc dla Was, piszę dla siebie. Sama potrzeba ogarnięcia pewnych tematów i myśli w jakiś strukturyzowany potok – uczy mnie. Ponoć nie ma lepszego sposobu na naukę niż próba nauczania. Blog jak na razie spełnia u mnie właśnie tę rolę. Mam kilka rozwojowych projektów. Na kanwie części z nich powstają wpisy na tego bloga, ale jak na razie słabo mi idzie ich rozwój. Niestety zdecydowanie brak mi czasu. Dużo poświęcam go na pracę, a resztę rodzinie. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości się to zmieni i będę mógł poświęcić kilka godzinek tygodniowo na rozwój moich pomysłów.

Jednak zauważyłem, że najlepsza nauka to nauka międzyludzka. Nie ma to jak współpraca między ludźmi. Nie ma to jak wymiana doświadczeń. Nie ma to jak wyścig zbrojeń. Nie ma to jak pochwalić się zespołowi, co to dziś genialnego wymyśliłem. Nie ma to jak pair programming z rana. Nie ma to jak dzień, cały od rana do dzwonka końcowego wypełniony tylko i wyłącznie czystą zabawą w poznawanie nowych rzeczy… choćby i raz na miesiąc. Z doświadczenia wiem, że łatwo to zrobić, ale większość rozbija się na niechęci ludzkiej. Jak na razie powyższych mi brakuje,  u Happy Team jakoś to chyba idzie 🙂

 

8 thoughts on “Co mnie rozwija, może pomóc i Tobie.”

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl
  2. Szkoda, że rzadziej, niż na inne strony, zaglądasz na dotnetomaniaka, ale dzięki że w ogóle się to zdarza 🙂
    Udanego dalszego rozwoju.

    Paweł Łukasik, dotnetomaniak.pl

  3. Spoko wpis. Podcasty rzeczywiście robią robotę. Też mam 2 godziny dojazdu i dzięki podcastom mam jednak wrażenie, że nie jest to czas zmarnowany (rmf daje efekt wręcz przeciwny). Swoje ulubione podcasty listowałem tutaj: http://bit.ly/mmpodcasts. Pluralsight działa u mnie bez zarzutu. Mocno zaniedbałem książki odkąd dostałem z firmy pluralsighta. CodeWars już wylądował w moim backlogu rzeczy do wypróbowania. Konsekwencji w prowadzeniu bloga zazdroszczę i podziwiam. Moje drugie podejście chyba właśnie umiera śmiercią naturalną. Powodzenia.

  4. Mógłbyś opisać ile czasu spędzasz w miesiącu nad danymi czynnościami, przykładowo w ostatnim miesiącu, bo wygląda, że robisz bardzo dużo, a chciałbym zobaczyć jak to wygląda w godzinach. Oczywiście nie musi być policzone co do minuty, lecz chciałbym zobaczyć orientacyjnie ile Ci to zajmuje.

    1. Wyglądać, to zawsze wszystko wygląda super 🙂 A rzeczywistość… Różnie bywa. No ale słowo się rzekło, więc po kolei:
      1. Przegląd blogów to tak zwana prasówka – zajmuje mi to od 15 minut do czasem nawet godziny, zazwyczaj codziennie. Zazwyczaj w pracy z rana lub jak przyjadę do domu. Jak przyjadę do domu to przeglądam RSS i to zajmuje mi 5-10 minut, bo rss nie mam w pracy podłączonego. Oczywiście jak trafię na fajny art to go czytam. Ale dobry wpis nie jest długi, więc zajmuje niewiele czasu. Oczywiście jak w pracy mam coś ostrego do robienie, to taką prasówkę robię co 2 dzień, albo 3. Tylko wtedy dłużej trwa.
      2. Podcasty ostatnio słabo z tym jest. Tak jak pisałem, zakochałem się w książkach w mp3, więc teraz słucham Marcina Mortki książki. Ale jak już to w aucie, a mam 2 godzinki dziennie na to.
      3. Code Wars – staram się codziennie w pracy zrobić jedno zadanie. Czasem się udaje, czasem nie. Poświęcam na to max godzinę, ale raczej 30 minut. Nie jest to codziennie mimo, że się staram. Raczej co 2-gi dzień, ale dość regularnie.
      4. Książki – czytnik, głównie w kibelku. Czasem wieczorem z żoną, ona S. Kinga, ja coś innego. Nie wiem ile czasu – nie liczę, ale od 30 minut dziennie zdecydowanie w górę.
      5. Blog – ostatnio mało czasu, na razie jeszcze się nie pozbierałem po zmianie pracy. Od 45 minut do 2 godzin zajmuje mi stworzenie artykułu. Robię to średnio raz na tydzień. Nie liczę czasu na odpowiedzi na pytania. Prawie każdy wpis ląduje na Dotnetomaniaku, i wtedy go przeglądam. Kiedyś miałem RSS na niego ustawiony, ale niestety te same arty pojawiały się wiele razy powtórzone i czułem się zaspamowany.
      6. Moje własne pet projects. Ostatnio wcale – po prostu jak myślę, że mam do wyboru pojechać z małym na quadzie vs pisać program… To wiadomo co wybieram 🙂 Ale jak tylko skończą się remonty w domu… To będzie czas.
      7. Robię poza tym wiele rzeczy nie związanych z programowaniem, staram się po pracy jak najmniej czasu spędzać z komputerem.

      Przy czym jako tip powiem, że od początku roku do maja, gdzie zacząłem remonty domu, które zamieniły się w regularną budowę i zmieniłem pracę na nie zdalną poświęcałem blogowi 1 do 2 godzin dziennie, od 30 minut do godziny na pet projects, i ok 2-3 godzin dziennie na książki. Obecnie czytam 37 i 38 książkę (czytnik i mp3), więc nieźle chyba 🙂 Ogólnie w tym roku jestem zadowolony.

      A jak to robię? Wstaję o 5, chodzę spać o 11-12 (chyba, że mam dłuższy art na bloga to i później). No i używam http://paweltymura.pl/2016/02/26/gtd-wersja-uproszczona/

  5. Bardzo inspirujący wpis, szczególnie Code Wars, które również znalazło się na mojej checkliście.
    Mi zdecydowanie najbardziej pomaga praca przy pet project. Czytanie książek czy słuchanie podcastów jest inspirujące, ale uczy mnie dopiero własna praca, pot i łzy … czasami z wku…wienia, a czasami szczęścia ;).
    Dzięki.

    1. To zobacz książki z Head First – one mają zadania w sobie. To nieźle działa i można pobrudzić rączki. Swoją drogą, jak czytam książkę, to od razu staram się gdzieś stosować w praktyce. Zazwyczaj w pracy. Aha i to ważne, nie dajmy się zwariować, bo słyszę często, że u nas w pracy nie robi się tego i tego. A czemu się nie robi? Bo wy nie robicie. Ja osobiście stosuję to co uważam za słuszne i najlepsze dla projektu – za to mi płacą (po uzgodnieniu z teamem oczywiście, to musi być kolektywna decyzja)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *