Wstęp

Od początku roku posiadam 2 komputery. Jeden z nich to MacBook Pro, który sprawił mi wiele nieprzyjemności swego czasu. Drugim był Dell Inspiron, a obecnie jest… Dell Latitude. W obecnej pracy przystosowano mi maszynkę posiadającą 16GB RAM, dysk SSD 480 GB + 1 TB talerz, i7 i jakieś tam bajery. Sprzęt jest za mocny jak na moje potrzeby, ale darowanemu…

W związku z tym, że komputery działają na systemach operacyjnych różnych i jedynie słusznych producentów pokusiłem się o ich porównanie. Nie zamierzam pisać o technicznych rzeczach, do czego co jest lepsze. Będzie to moje osobiste spojrzenie na temat, jak ja to widzę. Który dla mnie jest lepszy i dlaczego.

Potrzeby

Mac jest moim komputerem osobistym. Na OSX (niedługo Mac OS) piszę tego bloga. Bawię się w programowanie funkcyjne za pomocą Sublime Text. Gram w gry. Oglądam materiały z różnych konferencji. Słucham muzyki ze Spotify. Testuję różne edytory. Korzystam z Numbers do prowadzenia dziennika kosztów budowy. Sporo czasu spędzam w konsoli. Przeglądam net w Operze.

Dell jest moim komputerem służbowym. Na Windowsie (7-mka) programuję w Visual Studio (C#), Sublime Text (RoR oraz PowerShell). Dużo czasu spędzam w konsoli (ConEmu). Korzystam z oprogramowania do zdalnych pulpitów i wykonuję prace administracyjne na różnych serwerach. Słucham muzyki głównie na youtube. Czasem słucham podcastów. Posiadam dodatkowy monitor, klawiaturę i myszkę, więc praca jest troszkę inna. Przeglądam net w Operze.

Porównanie

Jeśli chodzi o szybkość, mimo tego, że komputer z jabłuszkiem jest znacznie słabszy nie odczuwam jakichś znacznych różnic. Nic na mocniejszym komputerze z okienkami nie działa szybciej bądź lepiej. Strony ładują się tak samo szybko, Sublime Text działa tak samo sprawnie. Konsola, git, nie widzę różnic. Co do pakietu biurowego, wydaje mi się, że jest szybszy w OSX, ale z drugiej strony, nie tak dobry jak MS Office.

Skróty klawiszowe po przyzwyczajeniu się są intuicyjne na obu komputerach. Wyszukiwarka na OSX podoba mi się bardziej. Cmd + Space i na środku ekranu mam pasek do wyszukiwania. Jedna litera i ostatnio otwierane, bądź wyszukiwane programy są na górze i automatycznie się podpowiadają. Więc wystarczy Cmd + Space + s by otworzyć Sublime Text. Natomiast w Windows jest to klawisz Windows. Otwiera się menu start w którym wpisywane litery są od razu używane w wyszukiwaniu. Aczkolwiek nie jest to ani takie ładne ani sensowne. W OSX przy wyszukiwaniu mam też od razu słownik języka angielskiego, który wytłumaczy mi co dane słowo znaczy – fajnie.

Skróty w programach takich jak Opera czy Sublime często są takie same, tylko okienkowe ctrl zamieniane jest na cmd. W OSX, a konkretnie w MB Pro wkurza to, że klawisz delete to fn + Backspace. Generalnie jako użyszkodnik vim miałbym to w poważaniu, ale nie każdy program da się obsługiwać sposobem vi. To, że cmd + strzałka to home, end jest akurat dość wygodne. Przy czym skakanie po słowach w Windowsie to Ctrl + strzałki w OSX realizowane jest przez Alt + strzałki. Generalnie jest podobnie, ale panom z Cupertino należy się prztyczek za delete.

W Macu między spacją, a klawiszem Alt znajduje się klawisz Cmd. Jest to na początku strasznie upierdliwe, ale łatwo się przyzwyczaić. Nie sprawia mi kłopotu operowanie na obu klawiaturach.

Jeśli chodzi o konsolę, to nie ma co pisać, że goła Windowsowa nijak się ma do OSX-owej. ConEmu nie jest złe, ale to nadal nie to samo co tmux w Macowym terminalu.

Jako facet jestem wzrokowcem i bardziej podoba mi się OSX. Miałem W10, teraz z powrotem mam W7. Nie to, że są brzydkie, ale…

Oprogramowanie, którego ja używam to w większości darmowe projekty o otwartych źródłach. Część z nich jest dostępna na Windowsa, część nie. Jak są dostępne na Windowsa, to i tak są to zazwyczaj kalekie porty. Więc jeśli chodzi o oprogramowanie dla mnie OSX górą, z zastrzeżeniem, że nie dotyczy to gier oraz niektórych produktów Microsoftu. VS Code na OSX nie działa gorzej niż na Windowsie. One Note działa chyba nawet lepiej. Ale Visual Studio jest tylko na Windowsa (ale jest też Project Raider!). Swoją drogą VS jest do kitu moim zdaniem.

Słyszałem, że to kwestia systemu właśnie, ale gładzik w jabłuszku bije na głowę to co ma Dell z Windowsem.

Podsumowanie

Jeśli jesteś programistą .NET, to i tak nie masz wyboru – Windows musi być!

Jeśli masz wolność wyboru, a Twoje chęci i umiejętności pozwalają na programowanie w innych językach niż te, które udostępnia Microsoft, warto zaopatrzyć się w jakiegoś *nix. Nie musi to być OSX, Ubuntu też jest ładne, zgrabne i intuicyjne. No i na pewno o wiele tańsze niż sprzęt z ogryzkiem. Jako maszyna dla developera (zwłaszcza web) moim zdaniem *nix’y są super. Na każdym sprzęcie uruchomisz każdy system, więc nie ma też problemu by używać kilku na raz. W każdym razie estetyka, lekkość działania i wiele otwartego oprogramowania przemawia dla mnie na korzyść Unixo – podobnych. Windows tylko w pracy i najlepiej tylko wtedy gdy muszę.

5 Replies to “Windows vs *nix

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl
  2. Dorzucę swoje pięć groszy jako użytkownik Windows 10 (praca)/Ubuntu (dom):

    Ubuntu > Windows:
    – łatwa instalacja softu ($ apt-get cos-tam i już jest)
    – dużo tooli command line’owych np. składanie pdf’a, cięcie mp3 na mniejsze pliki, konwersja między formatami obrazów itp.
    – można się dużo dowiedzieć jak działa system pod spodem, prawie wszystko jest konfigurowalne i dobrze opisane (man) – przykład: dziś dowiedziałem się że mogę sobie w linux’ie zmienić max liczbę otwartych plików przez dany process
    – prawie wszystko jest “free”

    Windows > Ubuntu:
    – Gry, gry, gry
    – MS Office, SQL Server – Office to standard i cieżko bez niego żyć, co prawda jest OpenOffice ale to nie to samo…
    – Lepiej doszlifowany interfejs użytkownika – zwłaszcza Explorator jest znacznie lepszy

    Jako web developer przesiadłem się na Linux’a i jak do tej pory nie żałuję, choć muszę przyznać że rośnie we mnie potrzeba spróbowania Mac’a (zwłaszcza po tym tekście :))

    1. A Maca polecam, bo fajna i miła zabawka. Ale mnie się psuła na początku na potęgę. Teraz jest ok, ale ponoć starzy wyjadacze mówią, że to już nie to samo co kiedyś 🙂

  3. Ja niestety jest z tych co robią w C#. Ale dużo też piszę JS/Angular jako cienki klient na Erlangu. Musiałem to pogodzić, więc kupiłem Dell Precision 15 , maszyna daje rade. Na razie mam tak, iż VM z Windows stoi na Archlinuxie, pod KVM. Ogólnie duży minus to brak Hyper-V 🙁 . No, ale Xamarin i Unity to zawsze są u mnie “w drodze”.
    O zaletach jednego i drugiego systemu (Linux vs Windows) dobrze opisał @Oxmarcin.
    Kiedyś miałem Ubuntu, ale wciąż był problem z aktualnymi paczkami, kernelem, etc. Zaś Archlinux ma tą wadę, że czasami jakiegoś toola brak. I Jeszcze jedno, na sprzęcie z SSD M2 i 32 GB to “lata”. Dla tych, co używają tmux-a polecam interfejs i3.

    1. Ja też w pracy .NET mam, ale nie tylko. W każdym razie i tak nie mam wyboru i Winzgroza musi być 🙂 Tak Xamarin wygląda nieźle ,ale jakoś Project Raider wygląda mi na rozwiązanie problemów .NET na Mac 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *