Inne

O zgrozo! Czasy ciekawe acz niebezpieczne!

“Dysklajmer” – to moje wynurzenia na temat cyfryzacji Polski. Nie lubisz czytać wynurzeń, poczytaj to!

 

Tego wpisu miało nie być, bo nie przepadam za komentarzami codzienności zwykłej tak bardzo publicznymi. Osobiście wolę to robić w gronie rodziny, przyjaciół ewentualnie znajomych… Ale ten artykuł uderzył mnie mocno w brzuch i boli do tej pory!

Problem leży w cyfryzacji. Do tej pory Państwa naszego jako takiego, a więc jego urzędów i innych tego typu rzeczy. Generalnie mnie to nie rusza i nie powala, ale teraz genialni ministrowie rozumiem, że chcą “scyfryzować” również nas. Dowody osobiste i inne tego typu rzeczy. Pewnie prawo jazdy i karta do bankomatu w jednym. I do tego pewnie w smartfonie.

“Sukcesy” naszych rodzimych developerów zatrudnianych przez Polskę są znane, komentowane i lubiane. Poczynając od sławnej aplikacji do głosowania, przez kilka innych głośnych afer. Pewnie mniej z Was zna, a ja z powodu znajomych widzę na własne oczy, jak zautomatyzowano prawników. Do tej pory komunikowali się czystym tekstem, który prosto i łatwo mogli wypisywać w Wordzie (w przeważającej większości oryginalnym by Microsoft). Teraz ministrowie przygotowali im specjalną aplikację napisaną w Java i odpalaną z apletu, tylko w przeglądarce jedynej słusznej firmy (to ta przeglądarka której nikt nie używa i nie mam na myśli Edge, tylko tą starszą, bo w Edge też nie działa!). Aplikacja ta nie ma API i nie łączy się z niczym, więc to co musieli wpisać ręcznie do Worda, muszą ręcznie przepisać do tej aplikacji (wypełnić pola!!!). A teraz najlepsze. Aplikacja serwuje te dane Sędziom z kilkugodzinnym opóźnieniem (a powinna w sumie natychmiast) w formie dokumentu pdf, który oni muszą przekleić (lub przepisać) ręcznie do “swojego” programu. Brawo Oni!

Przerażenie mnie bierze, jak ktoś zamierza “scyfryzować” mój dowód czy prawo jazdy. Już widzę jak policja zatrzymuje mnie, a tu “service unavaiable” i czekamy godzinę czy dwie aż podniosą serwery. Chcesz się wylegitymować w hotelu, a tu lipa i nie możesz. Osobiście po tych wszystkich wspaniałych sukcesach pałam miłością do karczowania lasów i trzymania wszystkiego na papierze.

Aha! A jakby mamiono Was tym, że to przecież poprzednicy – my to zrobimy dobrze! To obecnym ministrem do spraw Innych i Takich (IT 🙂 ), jest nie kto inny tylko Anna Streżyńska, która kręci się kolo tego urzędu i doradza w nim (jako wykształcony prawnik!) od wielu lat. Więc poprzednie porażki to i jej porażki 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *