Co lepsze Github czy Bitbucket? Nie wiem czy ktoś stanął przed takim pytaniem, i czy czasem ktoś je sobie zadaje. A ponieważ ja czasem tak, to dziś odpowiem czemu wybrałem jak wybrałem.

Github i Bitbucket to repozytoria kodu w chmurze. W każdym z nich za pomocą git’a (ktoś teraz używa coś innego?) możesz wrzucić swój kod i podziwiać, dzielić się z innymi, kasować, w sumie robić cokolwiek. Oba zapewniają, że Twój kod jest bezpieczny i zadowolony. Powiem to tylko raz, bo to “zuo” – oba posiadają managery w których nie musisz obsługiwać konsoli by wrzucać cokolwiek i zarządzać repozytorium. Powiedziałem – nie powtórzę.

No dobrze – skoro robią to samo, to jakie faktory weźmiemy by je sobie porównać? Na pierwszy strzał niech idzie cennik, przy czym w obu publiczne repozytoria widoczne dla wszystkich są za darmo.

Bitbucket pricing

Number of contributors 0-5 6-10 11-25 26-50 51-100 > 100
Price free $10 $25 $50 $100 $200

GitHub pricing

Number of repositories  0-5  6-10 11-20 21-50
Price $7 $12 $22 $50

GitHub będzie pobierał opłaty za każde prywatne repozytorium. Do tego jeśli Twój kod zajmuje sporo miejsca wykupujesz coś co nazywa się datapack który kosztuje 5$ za 50 GB. Wtedy dysk i przepustowość wynosi 50 GB. To dysk na duże pliki.

Bitbucket dla odmiany będzie pobierał opłaty za użytkownika od 6 użytkowników w górę. Prywatnych repozytoriów możesz mieć bez liku, a do 5 użytkowników jest za darmo. Wow! Każde repo może mieć maksymalnie 1GB (właściwie 2GB, ale jak przekroczysz 1 GB to pushe będą odrzucane). Submoduły w gicie i tak można żyć 🙂

A wsparcie? Jak wygląda używalność produktów w różnych programach.

No i na pewno nas .NET’owców interesuje Visual Studio. I tu wsparcie dla GitHuba jest od razu. Dla Bitbucketa właściwie nie ma (oprócz tego, że git to git). Są jakieś pluginy, ale mało popularne.

Natomiast dla tych którzy do pracy używają JIRY ( ja do nich nie należę 🙁 ) Bitbucket jest świetnie wspierany, bo to ta sama firma… O Github nie wiem, nie mam JIRY.

Padło słowo popularność!

Github chwali się liczbą ponad 31 milionów repozytoriów. Nie znalazłem informacji ile repozytoriów ma Bitbucket, ale zakładam, że mniej, a na pewno mniej publicznych.

 

Podsumowując, chcesz się pochwalić kodem, chcesz by ktoś rozwijał go z Tobą, lubisz open source, lub chcesz wziąć udział w konkursie “Daj się poznać”? Musisz wybrać GitHub.

W ciemnej piwnicy hackujesz program o nazwie “Pogarda”, za pomocą którego chcesz przejąć kontrolę nad liniami lotniczymi, bankomatami i wszystkim co jest podłączone do IoT? Wybierz Bitbucket.

Ja używam obu, przy czym Bitbucketa po prostu jako miejsce, serwer do którego trafia mój prywatny kod. Taki Dropbox dla kodu. Natomiast wszystko inne trafia do GitHuba (na razie tam niewiele, ale niedługo powinno się to zmienić).

=============  Edit ==========

Dzięki komentarzowi Szymona dodaję informację o Gitlab. Chyba najmniej znany z tej trójcy, ale o tyle interesujący, że całkowicie darmowy. Na projekt przeznaczają 10GB, czyli całkiem sporo dyskowej przestrzeni. Jeśli nie radzisz sobie sam z ich technologią to oferują wsparcie za $9.99, ale zakładam, że i tak nikt nie czyta instrukcji to i zapewne za wsparcie płacić nie musi 🙂

Niestety o ile faktor ceny jest super nawet dla dużych grup developerów o tyle wsparcie Gitlab w innych produktach właściwie na razie nie istnieje, a popularność liczona w ilościach założonych repo w styczniu 2016 wynosiła 546 tysięcy, czyli 2% tego co ma Github. Niemniej jest to interesująca alternatywa dla Bitbucketa, a gdy urosną, możliwe, że nawet dla Githuba.

Szymon -> dzięki za czujność.

============== Edit (01.03.2016) =========

Dzięki wpisowi Arek Bal – Visual Studio Online a właściwie Visual Studio Team Services. Za darmo 5 userów i nielimitowane prywatne repo. Dodatkowo narzędzia takie jak Kanban czy CI zintegrowane z rozwiązaniem. Oczywiście natywnie działa w VS ale jest i integracja z Eclipse czy InteliJ.

Czyli faktor ceny który jest tu dziwny – pierwszych 5-ciu za darmo każdy kolejny 6USD czyli za 10 jest 30 USD, potem od 11-100 8USD za użyszkodnika, czyli za 20 110USD.  Ci powyżej są… nieco tańsi. Wsparcie w innych produktach zwłaszcza nas interesujących super. Popularność – to TFS, ciężko mówić o popularności 🙂 Myślę, że przy tych cenach ludzie się nie rzucą, z drugiej strony, Kanban i pełne wsparcie TFS Management nie jest ostatnio takie złe…

 

13 Replies to “Bitbucket czy Github oto jest pytanie…

  1. Pingback: dotnetomaniak.pl
    1. Nie rozumiem tego zdania: “Musisz wybrać GitHub.”

      Nic nie musisz. Obecnie Github po akcji z wyrzuceniem założyciela oraz mocnym przetasowaniu wewnątrz firmy, zmianą struktury itp. przestaje być aż tak atrakcyjny, jak był kiedyś.

      W dodatku konkurencja nie śpi i wykorzystuje kiepską atmosferę w samym githubie na podkradaniu userów. Github był mocny, bo był pierwszy, jednak… ost. raczej traci niż zyskuje.

      Ostatecznie git to git. Czy go będziesz upubliczniał na githubie czy na bitbuckecie, czy na gitlabie to nie ma jakiegoś większego znaczenia.

      Znaczenie ma to, że ost. gitlab, m.in. dzięki intefejsowi oraz korzystniejszym zapisom w regulaminie zyskuje mocno kosztem githuba, który leci raczej swoją bezwładnością.

  2. Polecam porównać jeszcze z gitlab.com który od jakiegoś czasu bardzo intensywnie zyskuje na popularności.

    1. Używaliśmy w pracy w zeszłym roku przez chwilę, na własnym serwerze, ale nie przeszło. Słabo wyglądało. TFS za to fajnie działa z git razem z recenzjami i innymi.

      1. Czy słabo wyglądało – ciężko mi powiedzieć, pewnie kwestia gustu. Na pewno jest to jeden z bardziej dynamicznie rozwijanych projektów. Od strony UI chyba nawet rok temu był bardziej czytelny od BItBucketa i posiadał zdecydowanie więcej funkcjonalności. Na plus jest SaaS i możliwość postawienia całego środowiska na włąsnych serwerach. Instrukcje wdrożeniowe bardzo profesjonalne. Jeżeli chodzi o nowy UI to polecam zerknąć tutaj: https://gitlab.com/gitlab-org/gitlab-ce/tags oglądając przy okazji dynamikę rozwoju tego projektu.

  3. “Bitbucket dla odmiany będzie pobierał opłaty za użytkownika od 10 użytkowników w górę.” – chyba jednak od 6 w górę. Przynajmniej u mnie pobiera już jak jest 6ciu. No chyba, że mnie “oszukujo” 🙂

    Paweł

  4. “W ciemnej piwnicy hackujesz program o nazwie “Pogarda”…” omg albo po prostu masz jakiestam prywatne hobby (i sobie w spokoju klepiesz jakis tam kod), a nie masz cisnienia na lansowanie sie w srodowisku blogowych/konferencyjnych celebrytow (tzw “community”).

  5. Ja tam polecam Visual Studio Online.
    Mają “prywatne” (oczywiście z wyjątkiem NSA i kolegów) repozytoria do iluś userów za darmo, git jest, canban do scruma też super. Integracja w Visual Studio to tylko wisienka na torcie.

  6. Witaj Pawełek,
    Z wykształcenia nie jestem inżynierem, ale pracuje dla działu technicznego i jeszcze na dokładkę zajmuje się inwestycjami.
    Zazwyczaj jak sprawdzam informacje techniczne po spotkaniach niewiele rozumiem, dziękuję, że napisałeś ten blog tak przystępnie, uwzględniając korzyści z użytowkania i z humorem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *