Inne

Pomysły na pracę po pracy. Czyli jakie Pet Projects są fajne?

Tytułem wstępuDSP2016 logo RGB color-2

Praca po pracy jest bardzo ostatnio krytykowanym pomysłem. Niektórzy to robią, niektórzy nie. Dla mnie Pet Projects są oderwaniem się od czasem nudnej i sztampowej pracy. Zamiast z dnia na dzień klepać jakieś formatki, SQL-e czy inne nudne czynności przetykam je sobie naprawdę fajnymi zadaniami w domu. Dzięki temu programowanie (jak na razie) mi nie brzydnie. Dodatkowo moje możliwości i umiejętności ciągle są “ostre”.

Ponieważ ostatnio Maciej Aniserowicz rozpoczął projekt “Daj Się Poznać” (o którym wspominam tutaj) każdy z nas ma szansę na zrobienie czegoś fajnego. Najbardziej dla siebie, trochę dla innych.Niestety nie można tych projektów robić wspólnie podczas konkursu, ale można je potem wspólnie kontynuować. A w tym poście, ponieważ dostałem kilka pytań na ten temat zamierzam sypnąć garścią pomysłów. Co by mi się przydało w życiu…

 

Pomysł pierwszy

Pomysł pierwszy jest jak poranna kawa. Odświeżający… Ponieważ poranną kawę robi mi ekspres, człowiek pomyślałby, że nic go nie może lepszego spotkać. Ale jednak wszystko można ułatwić i ułagodzić. A gdyby tak ten ekspres załączyło coś innego? Nie zaspany ja? Używam ekspresu kapsułkowego, więc do maszyny trzeba włożyć pojemniczek, albo jeśli wolicie latte nawet 2 i to w odpowiedniej kolejności. Do tego zawsze mam problem z ilością płynu który mam nalać do szklanki. Raz to jest 180ml, raz 220ml. Ile to dokładnie jest w tej szklance? A gdyby tak…

Arduino włączyło ekspres i np. sterując łapą stworzoną z lego technik, albo jakimś mindstorm włożył odpowiednie pojemniki i włączył kawiarkę. Najlepiej w zaplanowanym czasie, tuż przed tym nim włączy się budzik. Więc pomysł pierwszy – zautomatyzować kawiarkę. Za to byłbym w stanie zapłacić!

 

Pomysł drugi

Ponieważ “Internet Of Things” to ostatnio niezła rzecz, to na razie będę kontynuował. Problem jest taki, że dom mój posadowiony jest na dużej działce. I czasem nawet ktoś do mnie zagląda, ale bramę (zamkniętą zazwyczaj) mam ponad 70 metrów od domu. Kiedy programuję i ktoś podjeżdża zazwyczaj muszę wyjść z domu, przejść to prawie 100 metrów, coś odebrać, lub spławić gości i wrócić do programowania. Jakby to było cudowne gdyby tą czynność mógł za mnie wykonać dron. Najlepiej bez mojego udziału. Co weselsze jakżeby było miło gdyby tą czynność wykonywał jak mnie nie ma w domu?

Komputer w domu sterujący dronem poprzez sieć WiFi witający gości. Mogący zadecydować o otwarciu bramy, jeśli pozna gościa poprzez kamerę, mogący ewentualnie odebrać lekką paczkę od dostawcy.

 

Pomysł trzeci

Zawsze zastanawiałem się co powoduje programistami. Dlaczego raz są bardziej produktywni, raz mniej. Czy powodem może być pogoda? A może jakieś inne “faktory”? Fajnie byłoby zbadać ilość wpływających commitów, możliwe że ilość zmienianych linijek, a może inne właściwości kodu takie (tylko nowe linijki). Wszystko to wpiąć można do gita może GitHuba.

Program lub plugin do gita lub GitHuba badający różne faktory (pogoda, ciśnienie, nasłonecznienie, program w TV, galę Oskarów) i ich wpływ na pracę programistów – ilość commitów, ilość nowych linijek kodu…

 

Pomysł czwarty

Co zawsze robisz gdy uczysz się nowej technologii, nowego języka? Prawdopodobnie najpierw o nim czytasz a potem “brudzisz sobie ręce”. No to do dzieła. Wybierz język którego do tej pory jeszcze nie używałeś i zrób cokolwiek. Najlepiej coś prostego – TODO list, grę jakąś może, aplikację zarządzającą biblioteką, a jeśli to jakiś nisko poziomowy język jak Go to używając arduino zrobić urządzenie zarządzające akwarium (badanie temperatury, ilości wody, włączanie wyłączanie oświetlenia)…

Weź cokolwiek, zrób cokolwiek, byle dla Ciebie nowego i ciekawego i wg. modły Fowlera, jeśli o czymś nie masz pojęcia, napisz o tym książkę (blog posty) i ucząc innych naucz siebie.

 

Tytułem zakończenia

Im więcej osób tym fajniej! Mam nadzieję, że pomysły komuś pomogą, kto nie wie co i nie może się zdecydować. Jak macie nadmiar pomysłów to prosze o umieszczenie w komentarzu, bo są ludzie którzy nie wiedzą za co i jak się zabrać.

3 thoughts on “Pomysły na pracę po pracy. Czyli jakie Pet Projects są fajne?”

  1. Podoba mi się pomysł z GitHubem;) Taki programistyczny biorytm – ciekawe co by z tego wyszło.
    Natomiast dronik się nie podpisze za człowieka odbierając paczkę:(

    1. No jak to się nie podpisze. To właśnie część problemów do rozwiązania. Widzę 2 na razie:
      1. Podobnie jak na fakturze, rezygnuje się z podpisów, bo to głupota 🙂
      2. Podpis elektroniczny który dzierży takie dronik.
      2b. Rysik który wystaje z dronika i podpisuje odtwarzając Twoje ruchy. To samo w sobie mogłoby być urządzeniem dla urzędników 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *