Inne / Programowanie

dev@LDZ – spotkanie pierwsze w nowym roku.

W związku z obiecankami na nowy rok postanowiłem wybrać się co najmniej kilka razy na spotkania programistów .NET. Ponieważ nie widziałem nic ciekawego w Częstochowie, wybrałem się do Łodzi. Właściwie to mój drugi raz na tej grupie. O pierwszym wolę nie mówić 🙂

“Functional Thinking” – Artur Czajka

Bardzo fajnie pokazane i przystępnie opisane. Reklama GENIALNEJ książki Uncle Boba -> Clean Code jako plus. Fajnie, że każdy to czyta, bo każdy powinien. Kolega Artur przystępnie i całkiem interesująco pokazał pewne przykłady ze wspomnianej książki napisane w sposób funkcyjny. Użył do tego Javy 8, Scali i Haskella. Oczywiście Haskell był najkrótszy i wymiatał. Zaczął również temat monad tłumacząc je w sposób funkcyjnie matematyczny… Prawie nic nie zrozumiałem, ale miałem to uczucie “prawie.. prawie to mam”. Szkoda troszkę, że nie pokusił się o porównanie C# z Javą lub F# ze Scalą. No ale… Nie można mieć wszystkiego. Po wszystkim wywiązała się dyskusja w której padały takie słowa jak “Java została stworzona dla idiotów, etc…”. Ponieważ totalnie się nie zgadzam, nie zamierzam polemizować. Ale fajnie, że była!

Link do prezentacji.

“MongoDB in a nutshell for Developer” – Wiktor Sztajerowski

Ponieważ pojechałem głównie na tą pierwszą prezentację (funkcyjne podejście i ja ostatnio polubiłem), ta wydawało mi się, że będzie trochę nudna. Nie była, zupełnie. Wiktor przyszedł dobrze przygotowany i dostawał czasem pytania z którymi pewnie architekci Mongo mieliby problem. Wychodził z nich cało, a jak nie mógł – potrafił się przyznać do niewiedzy. Szacun! Bardzo dobrze przygotowana prezentacja. Ten “nutshell” w tytule to chyba żarcik, bo dostaliśmy właściwie opis całej technologii Mongo. Jak działa, czemu tak? Kiedy użyć, kiedy nie? Do czego się nadaje, do czego można ją zmusić, a do czego nie warto? Dla mnie najbardziej wartościowe było to opisanie możliwości i dlaczego są takie ważne. Diabelnie miło było, że firma Wiktora dała parę prezencików dla obecnych. Koszulki i pendrive – fajnie.

Link do prezentacji.

Na pewno warto chodzić na takie spotkania. Można pogadać z ludźmi, czegoś się dowiedzieć. Ja niestety jestem nieśmiały, i łatwiej mi się porozumiewać Tweeterem. Dlatego dziękuję organizatorowi (jednemu z organizatorów?) Michałowi, że był otwarty i opiekuńczy. Naprawdę spoko. Na pewno postaram się pojawić na następnym spotkaniu i wszystkim polecam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *